Nietypowe schronisko dla niechcianych roślin

582b130ddf417_osize969x565q71h3cefce

Schro­ni­sko dla ro­ślin? Czemu nie! Z takim po­my­słem zmie­rzy­ły się dwie zna­jo­me, które przy­gar­nia­ją nie­chcia­ne ro­ślin­ki i od­da­ją je do ad­op­cji.

Przytulisko dla niechcianych kwiatów założyły Milena Banaszewska i Monika Turzyma-Patocka. Pierwszy oddział powstał w Bydgoszczy. Następny w Trójmieście. Niedawno dołączyli chętni z Torunia i Warszawy.

Zasady działania są bardzo proste – przygarniamy niechciane rośliny i oddajemy dalej. Wszystko po to, by nie trafiły na śmietnik – komentują założycielki.

Schronisko dla roślin, choć z pozoru może wydawać się szalonym pomysłem, cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Nową rodzinę rośliny znajdują niemalże co 10 minut, a ich wybór w internetowym schronisku jest ogromny. Od młodych roślinek w małych donicach, po wielkie i kilkuletnie juki. Wystarczy wejść na stronę Schronisko dla roślin na facebooku i wybrać tę ukochaną. Trafi ona do naszego domu całkowicie bezpłatnie. Schronisko działa non-profit.

Naszą ideą jest zwrócenie uwagi na problem jakim jest uprzedmiotowienie roślin, które za parę złotych można dziś kupić w prawie każdym sklepie. Dlatego te zaniedbane, niepotrzebne wyrzuca się i wymienia na nowe – nie zdając sobie sprawy z tego, jak ważną odgrywają rolę – komentują założycielki schroniska.

Choć inicjatywa wygląda jak żart, dziewczynom przyświeca szczytna idea – uwrażliwienie ludzi na to, że rośliny nie są przedmiotami. Jak mówią – Celem Schroniska jest nie tylko ratowanie roślin i opieka nad nimi. Chcemy również zwrócić uwagę na potrzebę kontaktu z naturą, istotę współżycia z nią i rolę, jaką pełni w przestrzeni miejskiej.

Czytaj więcej na vumag.pl

Tekst: Dominika Roman

Foto: archiwum prywatne/Milena Banaszewska

Dodaj komentarz