Firma, w której pracownicy sami hodują sobie lunch

Miejskie farmy to najnowszy trend w planowaniu przestrzennym wielkich aglomeracji. Podczas gdy świat dopiero snuje fantazje na ten temat, tokijskie biuro firmy Pasona od lat produkuje własną żywność. Inne korporacje wręcz zielenieją z zazdrości!

Pasona Group to firma jakich wiele. Spółka zajmuje się outsourcingiem, będąc w Japonii drugą największą agencją zatrudnienia. Tym, co wyróżnia ją na tle innych korporacji, jest ciekawa strategia promocji. Dużo przedsiębiorstw nazywa się „innowacyjnymi”, jednak Pasona zamiast płacić za sztampową reklamę, postanowiła to udowodnić. Firma przemieniła swoją tokijską siedzibę w miejską farmę.

Projekt „Pasona Urban Farm” nie jest niczym nowym – do życia powołano go siedem lat temu. Gmach głównej siedziby firmy zamieniono w miejsce, gdzie praca wre nie tylko przy komputerach. Przeszło 1500 osób pracujących dla Pasona Group zostało przeszkolonych tak, by w wolnych chwilach móc zająć się uprawą roślin.

Cały projekt to nie tylko możliwość wyhodowania sobie lunchu czy „ciekawostka”, będąca miejscem wycieczek. To przede wszystkim ciekawy eksperyment społeczny i agrarny! Okazuje się bowiem, że hodowanie roślin poprawia samopoczucie pracowników. Co więcej, wydajność farmy jest lepsza, niż w przypadku normalnych upraw!

Zbiory niewielkiego pola ryżu, umiejscowionego w lobby, przeprowadzane są tam trzykrotnie (a nie dwu, jak w naturze) w roku, dając każdorazowo około 150 kilogramów zboża. To jednak nic, bo w różnych częściach dziewięciopiętrowego budynku rozmieszczono uprawy przeszło 280 różnych warzyw, owoców, zbóż i ziół, zajmujących łącznie około pół hektara.

„Pasona Urban Farm” nie jest projektem nowym, a promocja tego typu przedsięwzięć nie jest jedynym powodem, dla którego o nim piszę. Jak wynika z oficjalnego oświadczenia firmy, PUF wraz z początkiem maja została zamknięta dla zwiedzających, a sama hodowla będzie powoli wygaszana.

Na całe szczęście spółka nie rezygnuje z tej jakże ciekawej inicjatywy. Całemu zamieszaniu winna jest przeprowadzka. Nie ma jednak wątpliwości, że w nowym wieżowcu Pasony także znajdzie się miejsce dla farmy.

Źródło: exumag.com