Domy na drzewach – nowy trend w budownictwie. Przyjmie się w Polsce?


1

Na świecie domy na drzewach od lat są powszechną praktyką, buduje się je w Japonii, Niemczech, Austrii i przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, a popyt na tego rodzaju zabudowę w tych krajach ciągle rośnie. W Polsce moda na mieszkanie na drzewach pojawiła się kilka lat temu, a o domki pytają ci, którzy mają wyobraźnię i tli się w nich dziecięce marzenie o nietypowym zamieszkaniu.

– Zaczęło się od projektu dziecięcego domku dla mojej córki. Było tak duże zainteresowanie, że postanowiłem założyć firmę profesjonalnie zajmującą się budowaniem domów i domków na drzewach. Zacząłem drążyć temat i okazało się, że na całym świecie są ludzie i firmy, którzy robią to z powodzeniem. Miałem doświadczenie w projektowaniu i wykonawstwie domów drewnianych, więc potrzebowałem tylko środków. Udało się to dzięki wygraniu konkursu „Pomysł na firmę” – opowiada Piotr Jakubowski z pracowni Architektonicznej „Domy na drzewach”, jeden z pierwszych odważnych, który zdecydował się na taką formę budowli. Jego firma buduje i projektuje domki, hotele i tarasy widokowe na drzewach dla osób prywatnych i organizacji turystycznych.

Prawo budowlane dla drzewa

W Polsce rynek budowy domków na drzewach dopiero się tworzy. Zanim firma Jakubowskiego zaprojektowała pierwsze domki, nikt za bardzo sobie nie wyobrażał, jak takie konstrukcje, dla wielu będące marzeniem dziecięcym lub egzotyczną przygodą, mogłyby w praktyce wyglądać. Internetowe okno na świat pozwoliło dostrzec, że zwykły domek na drzewie może być domem do mieszkania lub wypoczynku. Co prawda wymagało to przełamania polskiego stereotypu: „dom jak to dom – musi być duży”. Tymczasem domy na drzewach wymagają pokory i minimalizmu.

– Przepisy Prawa budowlanego regulują to znakomicie. Kto nie chce uzyskać pozwolenia na budowę, lecz tylko budować na zgłoszenie, wówczas ma ograniczenia do 25 mkw. powierzchni po obrysie i wysokość domku do 4-5 m. Ograniczeniem jest również miejsce, w którym powstają nasze domki. Do wyjątków należą miejsca z dużymi drzewami należące do osób prywatnych. Dlatego dużą popularnością cieszą się domki na palach – opowiada Piotr Jakubowski z biura projektowego Domek na Drzewie.

2

Na domek nadaje się orzech, dąb, jesion czy buk, najważniejsze, aby drzewo miało ponad 50 lat. Z praktycznego punktu widzenia najlepiej jest, jeśli dom na drzewie stoi tuż przy istniejącym już, całorocznym domu. Wówczas, korzystając z wewnętrznej sieci, można wykonać podłącza z przewodami, a w przypadku kanalizacji zastosować mikroprzepompownię. Oczywiście, przed rozpoczęciem budowy wybrane drzewo należy przebadać i zasięgnąć rady arborysty, drzewnego lekarza, który osądzi, czy domek można postawić na danym drzewie, a jeśli tak, to jak duży i na których gałęziach.

3

Hotel na drzewach

W Nałęczowie od ponad roku działa hotel „W drzewach”, którego właściciele Jakub Fraszka wraz z żoną Małgorzatą, zamówili u architekta Jakubowskiego trzy domki. Budowle świetnie prosperują i cieszą się dużym zainteresowaniem wczasowiczów. Jeden jest dwuosobowy, z sypialnią i łazienką, zawieszony na linach między drzewami, dodatkowo zamontowano antresolę. Dwa pozostałe są czteroosobowe, wsparte na słupach, dodatkowo z ogrzewaniem podłogowym i tarasem. Zamieszkać w nich można nawet zimą przy minusowej temperaturze, a duże okna potęgują wrażenie zawieszenia w powietrzu, tuż nad wąwozem.

Pomysł o stworzeniu pensjonatu w koronach drzew powstał spontanicznie. Małżeństwo poszukiwanie idealnej formuły takich budowli rozpoczęło od typowych dziecięcych domków na drzewach, mając jednak świadomość, że istnieją przecież na świecie hotele – domki na drzewach. Dopiero później, w miarę oglądania kolejnych, większych, dostosowanych również do potrzeb dorosłych domów, zaświtała myśl, aby zafundować sobie większy, bardziej komfortowy, całoroczny dom.

Jest natura i las, ale nie brakuje też komfortowej łazienki z prysznicem, a nawet podgrzewanej podłogi i ekspresu do kawy.

Inspiracją na nasz domek na drzewie okazał się wtedy nasz 3-miesięczny synek. Chcieliśmy dać naszemu dziecku to, czego sami nie mieliśmy, a o czym będąc dzieckiem, zawsze marzyliśmy. Aż do teraz, kiedy to sami jesteśmy rodzicami i odpowiadając na marzenia naszych dzieci, tworzymy pierwszy w Polsce „pensjonat” zawieszony kilka metrów nad ziemią. Dodatkowo na urlopie macierzyńskim, pragnąc uciec od konieczności powrotu do pracy w korporacji i życia w wielkim mieście, uporczywie poszukiwałam pomysłu na własny „biznes”, który by pozwolił na bycie w domu i łączenie pracy zawodowej z wychowywaniem dzieci – wspomina Małgorzata Fraszka.

Domki położone są nad wąwozem, z każdego okna widać las. Miniaturowe budowle są wyjątkowo komfortowe, a jednocześnie zastosowane w nich rozwiązania nieinwazyjnie wpisują się w przyrodę. Szalenie ważne są szczegóły – nie znajdzie się tam telewizora, ale półkę pełną książek i gier planszowych. Nie ma zbędnych dekoracji, udziwnień, wszędzie jest drewno. Przestrzeń urządzona jest ze smakiem, w naturalnych, spokojnych kolorach. Po domku chodzi się boso, czując pod stopami naturalne drewno.

4

– Gdy jestem „W Drzewach”, to czuję, że właściciele mieli spójną i przemyślaną koncepcję, zakładając swój nietypowy hotel. Wszystko do siebie pasuje, jest harmonijne, co sprawia, że nic nie odciąga uwagi i naprawdę można w takim miejscu odpocząć. Myślę, że te domki są genialnym rozwiązaniem dla tych, którzy chcą pobyć na łonie natury, a jednocześnie nie mają ochoty na spanie pod namiotami i mycie się w rzece. Tutaj jest natura i las, ale jednocześnie nie brakuje komfortowej łazienki z prysznicem, a nawet podgrzewanej podłogi i ekspresu do kawy – wspomina swój pobyt na drzewach Magda Mastykarz.

5

Goście, którzy odwiedzają pensjonat, to w większości ludzie młodzi, z największych polskich miast, najczęściej z Warszawy. Przede wszystkim tacy, którzy są zabiegani, pracują w korporacji. Właśnie w takich miejscach szukają możliwości totalnego wyciszenia się i symbiozy z naturą. Ale oferta skierowana jest również do tych, którzy wiele już widzieli i szukają teraz możliwości spędzenia urlopu inaczej, bardziej niekonwencjonalnie. Taka przyjemność kosztuje niemało – od 240 złotych do 390 za dobę.

– Ceny u nas nie są niskie. Bardzo często przejeżdżają również ludzie, którzy normalnie pewnie by sobie na to nie pozwolili, ale chcąc zafundować sobie trochę szaleństwa, traktują pobyt u nas jako ekstraprezent z okazji rozmaitych jubileuszy czy okazji. Okazało się, że w niektórych kręgach taka forma wypoczynku staje się coraz bardziej popularna. Bliskość uroczego miasteczka – uzdrowiska, a z drugiej strony totalna dzicz, jaką daje nasz las, a w niej sarny, dziki, stada wiewiórek i mnóstwo ptaków, robią swoje. Pracujemy tu sami i oddajemy się bez reszty, aby sprostać oczekiwaniom przyjeżdżających gości i to szalenie procentuje – przekonuje Małgorzata Fraszka.

W Polsce domki na drzewach na razie są bardziej atrakcją turystyczną niż pomysłem na alternatywne życie, a jego powstanie w dużej mierze uzależnione jest od zasobności portfela. Domek całoroczny, o w pełni funkcjonalnym metrażu poniżej 25 m, to wydatek rzędu 90-180 tysięcy złotych. W praktyce jest to droga zachcianka, na którą jeszcze długo stać będzie niewielu. Czas pokaże, czy takie domy to chwilowa moda raczej bogatszych rodaków, czy trend, który na dłużej wpisze się w rodzimą kulturę wypoczynku.

 

Źródło: http://kobieta.onet.pl