W najbliższych dniach nad Polską będzie można zaobserwować zorzę polarną

Według informacji podanych przez amerykańską Narodową Administrację ds. Oceanu i Atmosfery (NOAA) wynika, że 11 września do Ziemi dotarła burza słoneczna.

Strumień wysokoenergetycznych cząstek wydostał się przez dziurę w koronie słonecznej i płynie w naszą stronę. O ile silna burza słoneczna stanowi poważne zagrożenie dla nowoczesnej infrastruktury, nie ma powodu, aby przejmować się tym wydarzeniem. Zjawisko będzie za oferować ludziom w niektórych częściach świata szansę na zaobserwowanie migotania rzadkich zórz na stosunkowo niewielkich wysokościach. Z prognoz Aurora Forecast wynika, że zorza może być najbardziej widoczna nad Bałtykiem.

Zorza polarna ma miejsce, kiedy naładowane cząsteczki ze Słońca uderzają w cząstki regionu górnej atmosfery Ziemi zwane jonosferą. Cząstki unoszące się w odległości 96 do 960 kilometrów nad powierzchnią planety pobierają energię z naładowanych cząstek i ponownie emitują tę energię w postaci kolorowego światła. Z Ziemi efekt wygląda jak fale światła tańczące po niebie. NOAA stworzyło mapę obrazującą, na jakich obszarach na świecie widoczna będzie zorza. Największą szansę ma obejrzenie tego zjawiska mają osoby zamieszkujące region pomiędzy zieloną  a żółta linią.

Naukowcy z NASA podkreślają, że od blisko trzech lat aktywność słoneczna jest coraz mniejsza, ponieważ maksimum aktywności 24. cyklu słonecznego przypadło na kwiecień 2014 roku. Od kilku dni jednak badacze zaobserwowali znacznie większą aktywność Słońca, o czym świadczy nieoczekiwane pojawienie się pięciu kompleksów ciemnych plam, które emitują coraz silniejsze rozbłyski promieniowania. W ciągu dwóch dni aktywny rejon na Słońcu wyemitował więcej rozbłysków niż w całym 2017 roku.

Źródło: livescience.com, NOAA


Dodaj komentarz