Za pomocą papierowych wycinanek nadaje znanym obiektom nowe znaczenia

Potrafi w London Eye dostrzec koło roweru, a w kopule opery w Sidney – rybę. Odkrywa przed nami podobieństwa, których wcześniej nawet nie próbowaliśmy dostrzec.

Nowatorskie, odkrywcze, zaskakujące, a jednocześnie absolutnie proste w formie. Takie są prace Richa McCora, 29-latka z fantazją dziecka.

Po czterech latach spędzonych w Londynie do  McCora dotarło, że wszystkie charakterystyczne dla brytyjskiej stolicy obiekty stały się dla niego niewidzialne. Po prostu przestał je zauważać. To zainspirowało go do podjęcia wysiłku, by temu, co znane, przyjrzeć się uważniej.

Kiedy na nowo poznawałem London z aparatem w ręku, wpadłem na pomysł, by za pomocą wycinanki Big Bena zamienić w  zegarek na pasku. Wtedy zacząłem patrzeć na znane obiekty w nowy sposób, próbując odkryć ich dodatkowe znaczenia.

 

Czytaj więcej na: national-geographic.pl

Dodaj komentarz