Architekt udowodnił, że można mieszkać za 100 zł… rocznie! Ekologiczny i ekstremalnie tani dom

Dom pasywny w brytyjskiej miejscowości West Kirby miał być jak najtańszy w eksploatacji. Udało się – roczne wydatki mieszkańców na ogrzewanie, oświetlenie i podgrzanie wody użytkowej nie przekraczają 20 funtów, czyli ok. 100 zł.

Brytyjska pracownia John McCall Architects specjalizuje się w projektowaniu domów i rezydencji, także dla osób o niestandardowych wymaganiach. Projektanci mają w portfolio m.in. adaptację zabytkowego kościoła na cele mieszkalne, budowę domu z atelier artysty i pokaźną grupę obiektów energooszczędnych i pasywnych. Wizytówką pracowni jest dom własny Colina Ushera, dyrektora i jednego z założycieli biura. Od kilkunastu lat zajmuje się dziedziną zrównoważonego rozwoju. Jego własny dom miał być więc ekologiczny, pełny światła, a przy tym ekstremalnie tani w utrzymaniu.

Dom w znacznym stopniu ogrzewa pracujący sprzęt AGD, komputery, a nawet ciepłota ciała mieszkańców. Podstawą systemu jest natomiast powietrzna pompa ciepła. Elektryczność niezbędna do jej zasilania pochodzi głównie z zamontowanych na dachu paneli fotowoltaicznych. Przy rocznym całkowitym zużyciu energii na poziomie 3453 kWh ze słonecznego światła uzyskano aż 3338 kWh. Domowa elektrownia nie tylko ogrzewa i chłodzi dom, zapewnia też oświetlenie i ciepłą wodę. Zasilane elektrycznością jest również wyposażenie kuchni. Właściciele domu zainwestowali w energooszczędne urządzenia, a w lampach świecą wyłącznie diody LED. Co ważne, w letnie dni nadmiar pozyskiwanej energii jest odsprzedawany i wprowadzany do miejskiej sieci.

 

 

Czytaj więcej na: dom.wp.pl

Autor tekstu: Krzysztof Zięba

Dodaj komentarz