Emerytowany muzyk pomaga sąsiadom, za darmo

4

Grał w Polskiej Orkiestrze Radiowej i współpracował z Filharmonią Narodową. Teraz jest na emeryturze i pomaga bezinteresownie sąsiadom z Białołęki. Jego ogłoszenie nagle, po trzech latach, zaczęło krążyć po sieci. I już zbiera same pozytywne komentarze.

“Dałem tylko jedno ogłoszenie, które wisi u mnie w przychodni na Białołęce” – mówi jego autor, Józek. Jest zdziwiony, że od kilku dni dzwonią do niego dziennikarze. “Nie mam pojęcia, kto zamieścił moje ogłoszenie w internecie” – dziwi się i dodaje, że zawiesił je trzy lata temu.

Na zwykłej kartce schowanej w tzw. koszulce wydrukowano informację: „Emerytom, rencistom, niepełnosprawnym i matkom samotnie wychowującym dzieci, mieszkającym na Tarchominie i na Nowodworach – pomogę w drobnych naprawach z zakresu – hydrauliki, stolarki i elektryki. Nieodpłatnie. Jedyny koszt to: 10 zł (dojazd) plus ewentualne materiały. Od wtorku do piątku w godz. 10 – 15”. Autor podpisał się i podał numer komórkowy do siebie.

Ogłoszenie Pana Józka:

5
“Długo nie czekał na pierwszy telefon. – Zadzwoniła samotna matka z dzieckiem. Zapchał jej się zlew – wspomina. – Później jeszcze kilka razy odzywała się do mnie z prośbą o pomoc. Wszystko zrobiłem. Ostatnio już do mnie nie dzwoni, więc widocznie wszystko działa bez zarzutu – śmieje się pan Józef. Choć jest „złotą rączką”, to za każdym razem podkreśla: – To nie jest mój zawód. Każdemu, kto do mnie dzwoni mówię, że jeśli przyjadę i nie będę potrafił czegoś naprawić, to proszę się na mnie nie obrażać. Ale tak się jeszcze nie zdarzyło, żebym przyjechał i komuś nie pomógł.”

[..]

Cały tekst na: metrowarszawa.gazeta.pl

Dodaj komentarz