Czym są komunikaty „JA” i kiedy je stosować? To może ocalić wiele relacji z ludźmi

Bądźmy świadomi tego, co mówimy, jakich typów komunikacji używamy, kontekstu swojej wypowiedzi i tego czy robimy to we właściwym czasie. Równie ważny jest dobór słów.

Jeśli na coś narzekasz albo jesteś zdenerwowany, to należy do ciebie, a nie do twojego partnera. Za moment to zrozumiesz. Twoje narzekania lub niezadowolenie wypływa z ciebie – to twoja opinia, twój osąd, twoja percepcja, twoje odczucia – nawet jeśli masz po swojej stronie prawo, Biblię i wszystkich przyjaciół. Przykładowo, jeśli twój partner jedzie autostradą z prędkością osiemdziesiąt mil na godzinę, pośrodku pustkowia, o czwartej nad ranem, możesz kręcić pod nosem – Jedziesz za szybko! Ale to jest twoje. „Szybko” jest pojęciem względnym.

Cały sekret polega na tym, aby nie pozwolić, żeby twoje osobiste osądy wśliznęły się do wzajemnej komunikacji. Jednym ze sposobów na to są  komunikaty „Ja”. Pozwalają one, by mówca wziął odpowiedzialność za swoje narzekania. Na przykład, zamiast mówić – Jedziesz za szybko! – możesz powiedzieć – Nie czuję się bezpiecznie, gdy jedziesz z taką prędkością.

Przyjrzyjmy się różnicy między tymi dwoma zdaniami. Mówiąc – Jedziesz za szybko! – dajesz do zrozumienia, że jesteś sędzią tego, jaka jest odpowiednia prędkość, oraz że twój partner jedzie za szybko. Dajesz niejako do zrozumienia, że robi coś złego. Właściwie to przekazujesz subtelny komunikat, że partner jest zły. Mówiliśmy wcześniej co dzieje się, kiedy to ty musisz mieć rację i wytknąć błąd partnera. Jego ego, a tym samym niejako samo przetrwanie jest zagrożone. Tak więc w wyniku łańcucha powiązanych ze sobą skojarzeń, które na jakimś poziomie prawie zawsze mają miejsce, mówiąc „jedziesz za szybko” stajesz się zagrożeniem dla przetrwania twojego partnera! Co, jestem pewien, wcale nie było twoją intencją.

Dla porównania i kontrastu, weźmy teraz drugie zdanie, w którym użyjemy komunikatu „Ja” –  Nie czuję się bezpiecznie, gdy jedziesz z taką prędkością. To stwierdzenie w żaden sposób nie oskarża partnera. Wyraża tylko twoje uczucia. Kiedy partner zdecyduje się zwolnić, to nie dlatego, że „coś jest z nim nie tak”. W rzeczywistości stwarzasz mu okazję,  aby mógł się o ciebie zatroszczyć, aby mógł „wygrać sytuację”, poprzez podjęcie działania przynoszącego ci ulgę. Redukcja prędkości stwarza szansę bycia bohaterem,  w przeciwieństwie do stwierdzenia – „jedziesz za szybko”, ponieważ tu, zmniejszenie prędkości, oznaczałoby przyznanie się do „winy”.

Podsumowując, komunikaty „Ty” np. Jedziesz zbyt szybko – brzmią zazwyczaj jak oskarżenie i osąd. Tego rodzaju informacje powodują najczęściej:

  • przerzucanie winy na partnera,
  • wyparcie się jakiejkolwiek odpowiedzialności za to, co się dzieje,
  • poczucie wyższości i prawości,
  • wywołanie u partnera uczuć upokorzenia i przekonanie, że coś jest z nim nie tak,
  • uaktywnienie ego partnera oraz automatycznej i nieświadomej walki o przetrwanie,
  • zaostrzenie sytuacji, często wywołujące niepotrzebne kłótnie i awantury.

Rozważcie teraz następujące pary stwierdzeń:

Opinia wyrażona jako fakt (komunikat Ty)  – Sposób, w jaki jesz jest odpychający.

Komunikat Ja Denerwuję się, kiedy żujesz coś z otwartymi ustami.

Opinia wyrażona jako fakt W tych spodniach wyglądasz śmiesznie.

Komunikat Ja Nie podoba mi się, jak te spodnie leżą na tobie.

Opinia wyrażona jako fakt Nie słuchasz mnie!

Komunikat Ja Nie czuję się wysłuchana.

Oczywiście są chwile, kiedy lepiej nie używać komunikatów „Ja”. Nie powiem przecież –  Zraniłaś moje uczucie, kiedy uprawiałaś seks z moim bratem – albo – Myślę, że to nie w porządku, że zamordowałaś moją matkę. A do czteroletniego dziecka nie zwrócę się słowami – Nie czuję się komfortowo, kiedy wbiegasz na ulicę, bez uprzedniego sprawdzenia czy nic nie jedzie. Raczej, wykrzyczę to ile sił w płucach, tak że następnym razem pomyśli dwa razy, zanim przebiegnie przez ulicę, bojąc się nie tylko potrącenia przez samochód, ale i krzyku własnego ojca. Ale, twój partner/partnerka to nie czterolatek.

Dbaj o to, aby twoje komunikaty „Ja” nie były pasywnie agresywne, ani pełne manipulacji. Na przykład wiadomość – Czuję się rozdrażniony, kiedy zachowujesz się jak idiotka – ma w sobie wbudowany wyraźny osąd zachowania partnerki. Aby móc zmienić postępowanie, musiałaby przyznać, że rzeczywiście tak się zachowała. Co więcej, fraza – „zachowywać się jak idiotka” nie jest dostatecznie zdefiniowana. Zidentyfikuj postępowanie, które cię denerwuje i spróbuj to zakomunikować, mówiąc z serca. Może bardziej właściwie zabrzmiałoby to w ten sposób – Kiedy się upijasz i tańczysz na stole, czuję się zażenowany.

To czego brakuje komunikatom „Ja” w powyższych przykładach, to konkretnej prośby. Później powiemy o tym coś więcej. Teraz, wystarczy zasygnalizować, że jeśli masz jakąś prośbę, to po prostu poproś. Być może nie będzie nawet potrzebna żadna forma krytyki. Kochanie, jedziesz dziewięćdziesiąt mil na godzinę. Czy mogę cię prosić, żebyś zwolnił do siedemdziesięciu? – taka prośba może „ocalić” dzień.

Komunikaty „Ja” pozwalają wziąć odpowiedzialność za własną reakcję i mogą być cudownym narzędziem komunikowania stanu własnych nerwów, bez konieczności nadmiernego rozemocjonowania.

Oto przepis na komunikaty „Ja”.

Czuję się __________________(powiedz, co czujesz)

kiedy ty ___________________(opisz dane działanie)

ponieważ __________________(powiedz, jaki jest związek działania z twoimi odczuciami)

Przykład 1: Czuję złość, kiedy obrażasz mnie przy innych ludziach, ponieważ bardzo się wtedy wstydzę.

Przykład 2: Czuję się smutna, kiedy idziesz spać i nie całujesz mnie na dobranoc, ponieważ zaczynam się obawiać, że mnie nie kochasz.

Jeśli nigdy dotąd ich nie używaliście, będziecie zdumieni jak komunikatyJa” mogą ułatwić przekazywanie krytycznych i trudnych informacji. Pamiętajcie, kluczem jest zawsze rozpoznanie własnych uczuć i podzielenie się nimi. Unikajcie samego krytykowania. To wasza szansa na bycie otwartym i pełnym miłości.

 

Więcej w tym temacie przeczytasz w książce Williama Weila – Związki Nowej Ziemi. Dostępna TU


Dodaj komentarz