Największy odkurzacz świata posprząta morza z plastikowych śmieci

1

Tylko w ten sposób zdołamy rozwiązać wielki ekologiczny problem milionów ton plastików zaśmiecających morza i oceany. Tak uważa James Dyson, niepokorny wynalazca i miliarder.

Gdyby chodziło o kogoś innego, całą sprawę można by skwitować wzruszeniem ramion: ot, kolejny szalony pomysł, który nie doczeka się realizacji. Ale Dyson dowiódł, że nie rzuca słów na wiatr. W 1978 r. wymyślił nowy typ odkurzacza, potem przez 15 lat próbował go wdrożyć, by w końcu zdominować rynki czterech państw i zaistnieć w 50 innych. Dziś Dyson to instytucja: wizjoner, miliarder, filantrop oraz pracodawca dla 4 tys. osób. No i marka oryginalnego, drogiego, lecz wydajnego sprzętu AGD, jak odkurzacze Cyclone czy suszarki do rąk Airblade.

Barka czyszcząca M.V. Recyclone będzie jego największym dziełem. Większym od największego dotąd odkurzacza na świecie (rekord Guinnessa), czyli liczącej prawie 6 m długości i 2 m szerokości repliki urządzenia firmy… Dyson. Ale zasada działania pozostanie ta sama. Zamiast zatykającego się worka zanieczyszczenia będzie oddzielać siła odśrodkowa. By była wystarczająca, trzeba rozpędzić strumień powietrza niosący śmieci. Jak bardzo? Nawet w tańszych i mniejszych odkurzaczach Dysona powietrze uzyskuje ponaddźwiękową prędkość 1480 km/godz. (producent o tym nie wspomina, by nie wystraszyć gospodyń domowych). To zasługa specjalnie ukształtowanych lejków zwanych cyklonami. Strumień powietrza wpada do lejka z boku. Ponieważ średnica lejka maleje, prędkość strumienia z każdym obrotem wzrasta (tak jak korka w wodzie – im bliżej osi wiru, tym szybciej się porusza). A wraz z nią siła odśrodkowa działająca na zanieczyszczenia – im cięższe, tym wcześniej uderzają w ścianki lejka, skąd zsuwają się do zbiornika. 150 tys. G (1 G to przyspieszenie grawitacyjne ciała swobodnie spadającego na ziemię) uzyskiwane w odkurzaczach RootCyclone pozwala odseparować półmikronowe (0,00005 mm) zanieczyszczenia, w tym zarodniki pleśni, bakterie, a nawet… składowe dymu papierosowego. Wydmuchiwane powietrze jest nawet 150 razy czystsze od zasysanego. Inne zalety? Znikome koszty eksploatacji – nie ma worków, a filtry są wieczne.

W M.V. Recyclone siły i prędkości mogą być mniejsze – niesione rzekami śmieci mają większy kaliber. Barka ma je łowić i rozdzielać. Łowienie to kwestia sieci, rozdzielenie – odkurzacza, a ściślej – czterech ogromnych cyklonów. Między jednym a drugim będą podajniki i taśmociągi. A pozostałe zanieczyszczenia? Gdyby barka czyściła wodę głębiej, zamieniłaby się w kuter rybacki. Jej celem nie są ryby, lecz unoszące się na powierzchni plastiki. Po to, by nie przedostawały się do oceanów, gdzie zalegają w katastrofalnych ilościach – argumentuje James Dyson na łamach „Time’a”. – Od końca lat 70. ich ilość w oceanach wzrosła ponadstukrotnie.

100 mln ton plastikowych śmieci pływa po światowych oceanach. Ich ofiarami pada ponad milion ptaków i 100 tys. ssaków rocznie

Plastikowe butelki i reklamówki utworzyły dwie olbrzymie plamy śmieci – między Kalifornią a Hawajami i między Hawajami a Japonią. W sumie po oceanach pływa ok. 100 mln ton praktycznie niebiodegradowalnych odpadów. Tworzą plastikowe konfetti. Jego ofiarami padają ryby, ale też ponad milion ptaków i około 100 tys. ssaków rocznie, którym niestrawne plastikowe płatki blokują układ pokarmowy.

– Na przykład co drugie z 500 tys. piskląt albatrosów wykluwających się w rejonie Wielkiej Oceanicznej Plamy Śmieci ginie po zjedzeniu odpadów podtykanych im przez nieświadomych pomyłki rodziców – mówi Dyson.

Tworzywa sztuczne to symbol naszych czasów. Większość przedmiotów, jakimi się posługujemy, jest i długo jeszcze będzie z plastiku. System segregacji odpadów nigdy nie stanie się w 100 proc. powszechny i szczelny. – Gromadzenie się plastików w oceanach to problem, który się nasila, nad którym nie mamy kontroli i który uderzy w nas rykoszetem – zauważa Dyson i sugeruje, że jego odkurzacze rozmieszczone na najbardziej zanieczyszczonych rzekach rozwiązałyby go niejako w zarodku. Powtarza: „Najlepszy sposób na śmieci? Złap je, nim odpłyną”.

 

Źródło: http://wyborcza.pl/1,75400,15837752,Najwiekszy_odkurzacz_swiata_posprzata_morza_z_plastikowych.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza#ixzz2zsorCGL9


Dodaj komentarz