Żeby uratować stare drzewo przewieźli je po szynach 220 metrów w górę. Takie rzeczy tylko w Japonii

Od dawna wiadomo, jak ważną rolę odgrywają drzewa w kulturze japońskiej. Nawet we współczesnym, wysoko uprzemysłowionym kraju lasy pokrywają ponad dwie-trzecie powierzchni. Na początku XX wieku, Japoński rząd rozpoczął program ochrony naturalnych skarbów. Historia „Ogawachi nno sugi”, czyli „Cedru Ogawa”, to najlepszy przykład zaangażowania Japończyków w ochronę pomników przyrody.

Ogawachi nno sugi” to jedno z wielu bardzo starych drzew w Japonii.  Jego wiek szacuje się na 700-800 lat. Kolos składa się z dwóch ogromnych pni oraz jednego mniejszego, ale nadal pokaźnych rozmiarów. Podstawa ma ponad 13 metrów obwodu, a najwyższy pień ponad 40 metrów. Te trzy pnie porównywane są do rodziny, stąd cedr określany jest często przydomkiem „rodzice z dzieckiem” lub „sparowany cedr”.

Drzewo znajduje się blisko granicy Fukuoka i Sga, w dolinie przy Świątyni Oyama i zostało uznane na pomnik przyrody przez japoński rząd już w 1956 roku. Wzbudziło tym samym duże zainteresowanie i było powodem do objęcia go większą ochroną, która, jak niedawno się okazało, przekroczyła wyobrażalne granice.

Kilka lat temu zaplanowano wybudowanie nowej tamy, co w konsekwencji groziło zalaniem obszaru, na którym sławny Cedr Ogawa istniał od ponad siedmiu wieków. Przewidywano, że poziom wody podniesie się przynajmniej do poziomu najwyższego pnia.

Sanktuarium położone w pobliżu cedru zostało przeniesione już w 2008 roku. Wybrano inną lokalizację, gdzie wybudowano zupełnie nową świątynię.

Ale święty cedr wymagał o wiele bardziej skomplikowanego planu działania. Zamiast poświęcać drzewo w imię postępu, mieszkańcy zagłosowali, żeby je chronić z pomocą wszelkich dostępnych środków. Zaplanowano, że ogromny cedr zostanie przeniesiony 220 metrów w górę doliny za cenę 780 mln jenów (7 mln dolarów amerykańskich). Był to plan ambitny, lecz niebezpieczny.

Pracę rozpoczęły się w lutym 2016 roku. Pierwszym krokiem było wykopanie 10 metrów kwadratowych ziemi dookoła drzewa tak, żeby ochronić system korzeni. Obszar ten wraz z ziemią został uniesiony za pomocą stalowego rusztowania i przygotowany do następnego etapu.

Kiedy drzewo bezpiecznie ulokowano na specjalnej platformie, zostało przeciągnięte po kolejowej trakcji za pomocą ogromnych kabli do nowego domu na wzgórzu. Całe przedsięwzięcie zajęło ponad 10 godzin, ale ostatecznie okazało się sukcesem.

Po roku cedr przekonał się do nowego miejsca zamieszkania, choć nadal jest unieruchomiony stalowym rusztowaniem dla bezpieczeństwa. Jest regularnie podlewany i doglądany przez profesjonalistów, żeby wspomóc szybkie dostosowanie się do nowego terenu. Jego poprzednie miejsce wzrostu jest już obecnie zalane, ale dzięki połączonemu wysiłkowi tysięcy ludzi, „Ogawachi no sugi” będzie żyć dla przyszłych pokoleń.

 

 

 

Źródło: thetreeographer.com

Tłumaczenie: Justyna śliwowska

 


Dodaj komentarz