Uczniowie gimnazjum z Warszawy zbudowali szkołę w Ugandzie

1

Organizowali kiermasze ozdób świątecznych, sprzedaż domowych wypieków, loterię, zbiórki i inne akcje. Cały dochód z tych imprez został przeznaczony na wyjątkowy projekt, realizowany wraz z zaprzyjaźnioną fundacją. Uczniowie i nauczyciele z Gimnazjum Dwujęzycznego nr 42 w Warszawie pomogli w budowie szkoły w Afryce.

2

Szkoła w podstawowa w Kiruddu w Ugandzie ma trzy sale lekcyjne. Uczy się w niej w tym momencie około 90 dzieci, pod okiem sześciu nauczycieli. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie dzieci i młodzież jednej ze szkół w Warszawie. To dzięki pomocy i dużemu zaangażowaniu uczniów Gimnazjum Dwujęzycznego nr 42, mieszczącej się przy ul. Twardej 8/12 w stołecznym Śródmieściu, doszło do budowy wspomnianej szkoły w Afryce.

3

Jak to się stało? Warszawskie gimnazjum od pewnego czasu współpracuje z Fundacją Dzieci Afryki oraz z polskimi misjonarzami działającymi na tym kontynencie. W pewnym momencie pojawił się pomysł, by zacieśnić tę współpracę i zrealizować wspólnie pewien niecodzienny projekt.

– Chodziło właśnie o budowę szkoły w Ugandzie. Nasi uczniowie od razu zapalili się do tego pomysłu i bardzo zaangażowali w jego realizację – mówi Onetowi Małgorzata Tarka, dyrektor Gimnazjum nr 42. – W Ugandzie dzieci nie mają obowiązku chodzenia do szkoły. Mogą, ale nie muszą. I jeżeli nie ma odpowiedniego budynku, bo nie ma na to pieniędzy, po prostu nie uczą się, nie zdobywają wiedzy. Najpierw musieliśmy więc sprawdzić, m.in. właśnie za pośrednictwem misjonarzy, czy jest w ogóle taka chęć i zapotrzebowanie. Kiedy okazało się, że jest, ruszyliśmy z naszą akcją – opowiada dyrektorka.

4

Warto dodać, że miejsce projektu „Budujemy szkołę w Afryce” nie zostało wybrane przypadkowo. – Na półwyspie Koja, na którym znajduje się wioseczka Kiruddu, zlokalizowana przy północnym brzegu Jeziora Wiktorii, w latach 1942-1952 mieszkało ponad trzy tysiące polskich Sybiraków, którzy przybyli tu z armią gen. Andersa. Dziś pozostał po nich biało-czerwony cmentarz, domy budowane na polski model i wspomnienie w pamięci najstarszych mieszkańców półwyspu. To był również ważny powód, by nasz projekt zrealizować właśnie w tym miejscu – tłumaczy Małgorzata Tarka.

5

Uczniowie i nauczyciele szkoły przy Twardej rozpoczęli akcję i zbieranie funduszy w grudniu 2013 roku. Gimnazjaliści zorganizowali m.in. kiermasz ozdób świątecznych, sprzedaż wypieków przy okazji zebrań z rodzicami, loterię z okazji Dnia Dziecka, akcję „Grosik zamiast kwiatka” na zakończenie roku szkolnego i inne akcje charytatywne. Cały dochód z nich został przeznaczony na ten wyjątkowy projekt. Część funduszy pochodziła także z 1 procenta podatku od dochodów rodziców uczniów, nauczycieli i przyjaciół akcji.

6

W sumie udało się zebrać prawie 44 tysiące złotych. Dzięki temu w styczniu 2015 roku ruszyła budowa szkoły w Kiruddu. Teraz dzieci z tej i innych okolicznych wiosek mają gdzie się uczyć.

W kwietniu przedstawiciele warszawskiego gimnazjum pojechali, aby nawiązać kontakt z nauczycielami i uczniami z „ich szkoły” w Ugandzie. Zawieźli też prezenty i listy od ich polskich rówieśników.

– To nie koniec naszej akcji. Wprost przeciwnie. Teraz będziemy chcieli jeszcze pomóc mieszkańcom Kiruddu w wyposażeniu szkoły i w wielu innych sprawach. Już rozmawialiśmy na ten temat również z innymi szkołami w Warszawie, które obiecały również włączyć się w ten projekt. Nie zostawimy naszych nowych przyjaciół samych sobie – zapewnia Małgorzata Tarka.

 

Źródło: onet.pl

 

Dodaj komentarz