Nowotwór ma swój zapach. Człowiek nie jest w stanie go wyczuć, ale dla psa to pestka. Tej kobiecie uratował życie

„Psy mają tzw. drugi nos, który znajduje się w tylnej części gardła. Narząd ten, nazywany fachowo organem Jacobsona, pozwala docierać zapachowi jednocześnie do jamy nosowej i ustnej. To dlatego psi węch jest tak czuły” – opowiadała Claire Guest autorka książki „Psi dar”

Tego dnia Daisy, ruda labradorka, zachowywała się dziwnie. Zamiast, jak miała w zwyczaju, wyskoczyć z samochodu, siedziała w bagażniku i wpatrywała się w swoją panią. „No dalej, Daisy, wyskakuj” – zachęcała Claire, ale suczka zaczęła potrącać pyskiem klatkę piersiową kobiety. Claire Guest, behawiorystka i trenerka psów, wiedziała, że nie należy ignorować sygnałów, które wysyłają zwierzęta. Po jakimś czasie zaczęła dotykać miejsca, które potrącała Daisy, aż wyczuła w piersi guzek. Lekarz zbadał ją i ocenił guzek jako nieszkodliwy, ale badanie wykazało coś jeszcze – w głębi znajdował się drugi guz, trudny do namierzenia. Złośliwy.

Claire nie ma wątpliwości, że Daisy uratowała jej życie. Zanim sama wykryłaby zmianę w piersi, na skuteczne leczenie mogłoby być za późno. Labradorka nie była zwykłym psem. Od kilku lat brała udział w treningach szkolących czworonogi do wykrywania nowotworów za pomocą węchu. Doktor Claire Guest była przekonana, że psie nosy mogą się okazać pomocne w diagnozowaniu raka na wczesnym etapie choroby, i od pewnego czasu poszukiwała na to dowodów.

Czytaj więcej na: wysokieobcasy.pl

Tekst:  Malwina Wapińska-Piotrowicz

 

Dodaj komentarz