Całuj się dla zdrowia

Wystarczą 3 sekundy pocałunku, żeby twój organizm dosłownie wystrzelił hormonalnym koktajlem, złożonym głównie z serotoniny, oksytocyny i dopaminy.

Serotonina to ważny neuroprzekaźnik, w znacznym stopniu odpowiedzialny za nasz nastrój i zapobieganie depresji (nieprzypadkowo zwany hormonem szczęścia), ale także funkcjonowanie układu pokarmowego, prawidłowy sen i ciśnienie tętnicze i w efekcie zdrowie ogólne (więcej na ten temat).

Dopamina przede wszystkim zapewnia nam koordynację i napięcie mięśniowe, ale także determinuje do działania i zachęca do poszukiwania wrażeń. Więcej o tym neuroprzekaźniku

Oksytocyna, chociaż kojarzona bywa głównie z akcją porodową, prawdopodobnie sprawia, że z wybrankiem decydujemy się zostać dłużej.

Czyli:

Jeśli pocałunek jest wyjątkowo udany, namiętny, może mieć kluczowe znaczenie dla dalszego rozwoju relacji.

Regularne całowanie może nawet wpłynąć na losy rodziny. Mężczyźni, którzy przed wyjściem do pracy całują swoje żony, są nie tylko szczęśliwsi. Przede wszystkim: rzadziej ulegają wypadkom samochodowym i lepiej zarabiają.

Regularnie całowani żyją do pięciu lat dłużej. Pocałunki są szczególnie potrzebne kobietom. Większość utożsamia je z przywiązaniem, lojalnością i wiernością, więc zaniedbanie całowania może prowadzić do nieporozumień w związku.

Pocałunek: prawie jak pasta do zębów

Według amerykańskiej Academy of General Dentistry: długie i namiętne pocałunki mogą pozytywnie wpływać na zdrowie jamy ustnej . To jeden z najskuteczniejszych naturalnych procesów oczyszczania jamy ustnej.

Całując się stymulujemy produkcję dodatkowej śliny, która neutralizuje nagromadzające się w jamie ustnej kwasy powstałe z zalegających resztek jedzenia. W efekcie zmniejsza się ryzyko rozwoju próchnicy, ale także namnażania się kultur bakterii, wirusów i grzybów w jamie ustnej.

Ale mniejsze ryzyko próchnicy to nie jedyny plus, na który wskazują amerykańscy naukowcy. Ich zdaniem całowanie się podnosi naszą odporność. Powód? Aż 80% z nas ma w jamie ustnej identyczne szczepy bakterii, 20% to z kolei indywidualne kultury, charakterystyczne dla każdego z nas. Podczas całowania wymieniamy między sobą te 20% unikatowych bakterii, a tym samym uodparniamy się na nie.

Czytaj więcej na: zdrowie.gazeta.pl

Dodaj komentarz