Po 30-tu latach paraliżu uzdrowiła ją jedna tabletka

279D3D6E00000578 3047729 Happy family Jean is pictured with her husband and their three c m 9 1429639860983

Jean Sharon AbbotT przez 30 lat życia była przekonana, że cierpi na spastyczne porażenie mózgowe. Diagnozę potwierdzili najwybitniejsi neurolodzy dziecięcy. Kobieta większość swojego życia spędziła przykuta do wózka. Dopiero kilka lat temu okazało się, że lekarze popełnili błąd i Jean można wyleczyć jedną tabletką!

Kiedy 38-letnia Jean Sharon Abbott miała 4 lata, lekarze zdiagnozowali u niej spastyczne porażenie mózgowe. Rodzice dziewczynki nie potrafili się z tym pogodzić. Jeździli z córką do najwybitniejszych specjalistów neurologii dziecięcej. Niestety każdy potwierdzał pierwotną diagnozę. Lekarze twierdzili, że Jean nie tylko będzie sparaliżowana do końca życia, ale również opóźniona umysłowo.
Jednak poza niepełnosprawnością ruchową dziewczynka rozwijała się normalnie. Pod względem umysłowym nie ustępowała swoim rówieśnikom. Rodzice zadbali, by miała normalne dzieciństwo i wielu przyjaciół. To właśnie dzięki ich wsparciu Jean nie czuła się samotna i gorsza od innych. Skończyła studia, wyszła za mąż i urodziła dzieci. Jak sama mówi nigdy nie kwestionowała diagnozy postawionej przez specjalistów. I pewnie do końca życia jeździłaby na wózku, gdyby nie musiała poddać się operacji serca.

635653012249013374

To właśnie wtedy poznała kardiologa, który odmienił jej życie. Po wstępnych badaniach stwierdził, że Abbott nie cierpi na porażenie mózgowe, a tzw. dystonię reagującą na lewodopę (DNR) – rzadką chorobę genetyczną prowadzącą do zaburzeń ruchu. Co istotne objawy choroby można całkowicie zlikwidować dzięki zażywaniu jednego leku o nazwie L-DOPA. Jean nie potrafiła w to uwierzyć – Byłam bardzo sceptyczna, kiedy zaczęłam brać te pigułki. Nie wierzyłam, że zadziałają. Nie wyobrażałam sobie, że mogę żyć inaczej – mówi kobieta. Zaledwie dwa dni od momentu rozpoczęcia leczenia Jean stała już na własnych nogach, a kilka tygodni później chodziła. Teraz towarzyszy mężowi podczas pieszych wycieczek i działa na rzecz chorych z DNR. Pomimo że spędziła na wózku inwalidzkim 30 lat, nie ma pretensji do badających ją lekarzy. – Szczerze mówiąc, nie mam do nikogo żalu. Miałam fantastyczne dzieciństwo i cudowną młodość. A teraz jestem cholernie szczęśliwa – mówi kobieta.

Źródło: dailymail.uk.co

Dodaj komentarz