Franciszek Gogół zakończył bieg dookoła Polski


 

gogol meta2015 100Pokonawszy 3,2 tysiąca kilomerów, po 64 dniach, Franciszek Gogól razem ze swoim pupilem Dino, zakończyli swój bieg dookoła Polski. Legniczanie powitali go gromkimi brawami.

Swój bieg rozpoczął 1 maja. W trasie był aż 64 dni i pokonał w tym czasie 3,2 tys. km. W drodze towarzyszył mu czworonożny przyjaciel Dino. – Bieg dedykowałem psu, którego spotkałem w 2011 roku, kiedy pokonywałem Polskę dookoła rowerem – mówi Franciszek Gogół. – Na wschodzie kraju znalazłem psa. Ktoś go zostawił na pustkowiu. Nie mogłem go ze sobą zabrać, nakarmiłem go tylko, ale postanowiłem pobiec dookoła Polski w intencji jego i innych zwierząt.

-Droga była ciężka, najbardziej uciążliwe były tiry, których kierowcy wcale nie zwracają uwagi na innych użytkowników. Rozjeżdżone pobocza nie nadawały się do tego żeby po nich biegać, więc często musiałem uciekać do rowu – opowiada Franciszek Gogół. – Najtrudniejszym momentem było dla nas obu przeżycie burzy, która złapała nas w górach. Nie mieliśmy gdzie się ukryć i zmokliśmy obydwaj z Dinem.

gogół meta2015 8

Były jednak i przyjemne chwile. Pan Franek najbardziej wspomina powitanie jakie zgotowały mu mieszkanki Fromborka. Pan Franek biegł w obronie praw zwierząt. Ugościły go wtedy prawdziwie po staropolsku i zabrały na wycieczkę po mieście. Podobnie gorąco witano biegacza w Nowym Dworze Gdańskim.

Biegacz nie ustrzegł się także przed kontuzjami. Jedna była tak dokuczliwa, że musiał skorzystać z pomocy lekarza i zrobić sobie dzień odpoczynku. – Później codziennie rano było smarowanie maściami i masaże – dodaje bohater. – Od tego czasu już nie mogłem biec tak jak lubię, musiałem zwolnić. Średnio dziennie pokonywałem ponad sześćdziesiąt kilometrów.

57a. 7.06.2015

Wszędzie na trasie był witany i gorąco przyjmowany. Miał zapewniony nocleg i wyżywienie. Zdarzało się, że miejscowi biegacze towarzyszyli mu przez kilka a nawet kilkanaście kilometrów. Do Legnicy towarzyszyli mu przyjaciele. Na mecie czekał na bohatera tłum legniczan, wśród nich maluchy z przedszkola nr 7, których odwiedził zanim wyruszył w swoją podróż by o niej opowiedzieć. Witały bohatera i jego czworonożnego przyjaciela oklaskami i głośnym skandowaniem.

Podczas swojego biegu Franciszek Gogół znalazł siedem psów, które przekazał psim patrolom straży miejskiej.

IMG 34803

Przypomnijmy. W organizację przedsięwzięcia włączyło się całe grono przyjaciół. Dobrym duchem wyprawy był Adam Serafin z grupy biegowej NGB Korona Legnica. Nawiązał kontakty z jednostkami OSP w Polsce, ci zaoferowali noclegi na trasie. Swoją pomoc zaoferował także Jerzy Legień, który zadbał o kondycję Dino i wszelkie potrzebne szczepienia. Jolanta Jucewicz, szefowa schroniska młodzieżowego także włączyła się do pomocy i załatwiła noclegi w schroniskach, które będą na trasie biegu. Noclegi w hotelach sieci Qubus będących na trasie zaoferował Wojciech Włodarczyk, dyrektor legnickiego Qubus Hotel. Mariusz Siejba z Ośrodka Szkolenia Psów „Champion” przeszkolił Dino. „Champion” także wyposażył psa w potrzebny sprzęt i zaopatrywał w karmę.

Źródło: pogodzinach.lca.pl, legnica.fm, wroclaw.tvp.pl