Nie mogła się zdecydować się, którego psa adoptować, kupiła więc całe schronisko

4

Danielle Eden jeździ po świecie i odwiedza znajdujące się w złym stanie schroniska dla zwierząt, pomagając ich mieszkańcom. To, co zobaczyła w jednym z takich miejsc w Izraelu, poruszyło ją do tego stopnia, że zdecydowała się na naprawdę wspaniały gest.

Danielle oraz jej mąż Rob Scheinberg to założyciele Dog Tales Rescue and Sanctuary. Organizacja ta pomaga psom oraz koniom z całego świata, które znalazły się w potrzebie. Małżeństwo daje im dom w swoim 50-akrowym schronisku, znajdującym się w mieście King, w kanadyjskiej prowincji Ontario.

Z każdej wyprawy kobieta przywozi z powrotem do Kanady zazwyczaj kilka zwierząt, które najpilniej potrzebują wsparcia organizacji i zajmuje się nimi wszystkimi dotąd, dopóki nie znajdą one drugiego domu. W styczniu tego roku Danielle wybrała się do schroniska w Izraelu. Choć widziała już wiele to to, co tam zastała przeszło jej najśmielsze oczekiwania.

Warunki w jakich znajdowały się psy były tragiczne

2fot: Dog Tales Rescue and Sanctuary /Facebook

Ponad 250 psów stłoczonych zostało w miejscu, w którym jednocześnie przebywać powinno maksymalnie 70 zwierząt. W schronisku znajdowała się także ogromna liczba żywych i martwych szczurów, przewyższająca liczbę psów. Czworonogi bardzo źle na nie reagowały, podobnie jak na siebie nawzajem, walcząc między sobą o kawałek chleba.

Ten przykry widok sprawił, że Danielle zupełnie nie wiedziała, które psy powinna zabrać ze sobą do domu. Z tego powodu zrobiła coś, na co nie zdecydowała się jeszcze nigdy wcześniej – postanowiła kupić całe schronisko, by uratować wszystkie znajdujące się w nim czworonogi.

Jeden z psiaków razem z nową właścicielką

5fot. Dog Tales Rescue and Sanctuary /Facebook

Dzięki interwencji organizacji Dog Tales schronisko opuściło już łącznie 115 z nieco ponad 250 psów – 90 z nich przeniesiono w inne, lepsze miejsca, natomiast 25 psiaków Danielle zabrała ze sobą do Kanady. Część z nich znalazła już nawet swoich nowych właścicieli. Po tym jak sprawa nabrała rozgłosu poprawił się też nieco los pozostawionych w Izraelu czworonogów. Mimo wszystko celem Danielle i jej męża nadal jest sprowadzenie ich wszystkich do siebie.

Więcej informacji na temat organizacji można znaleźć tutaj.

Dodaj komentarz