Wejście do strefy „Zero Hipokryzji”

Żałuję dnia, w którym moja córka dowiedziała się, co oznacza słowa „hipokryta”, ponieważ teraz zwraca mi uwagę na mój brak spójności przy każdej możliwej okazji. Czasem słyszę od niej: „Mamo, mówisz, żebym wylogowała się z Instagrama, a sama cały czas siedzisz na Facebooku. Czy to nie hipokryzja?”. Innym razem komentuje: „Parę dni temu zostawiłaś portfel w domu i musiałyśmy po niego wracać, a teraz krzyczysz na mnie, że zostawiłam teczkę w szkole”. Chociaż nie podoba mi się, że wychwytuje moje błędy, to jestem jej wdzięczna, ponieważ ​​przypomina mi, żebym była dla niej bardziej wyrozumiała.

Kiedy sami zaczynamy wprowadzać w życie zasady, które głosimy, zdajemy sobie sprawę, jakimi hipokrytami byliśmy wcześniej. Poproś dziecko, żeby wskazało sytuacje, w których byłeś hipokrytą, a przekonasz się, jak dużo ich wymieni! Oczywiście to może nam się nie podobać, ponieważ nie lubimy być osądzani. Uważam jednak, że powinniśmy zachęcać dzieci do dzielenia się swoją opinią, przypominając im, żeby były przy tym szczere, życzliwe i uważne. Cieszę się, gdy córka dostrzega moją hipokryzję i zwraca mi na nią uwagę. Interesuje mnie jej punkt widzenia, ponieważ chcę się zmienić i żyć w większej zgodzie ze sobą. Dlaczego miałabym się wstydzić tego, że jestem człowiekiem i mam pewne ograniczenia? Akceptując swoje niedoskonałości, nie tylko pozwalam sobie na dalszy rozwój, ale także uczę córkę, że warto się rozwijać, nawet jeśli czasem jest to bolesne.

Gdy pozwalamy dzieciom otwarcie się z nami komunikować, możemy od nich usłyszeć:

  • „Mówisz mi, żebym sprzątał swój pokój, a zobacz, jaki sam masz bałagan.”
  • „Mówisz mi, że powinienem być aktywny i ćwiczyć, ale sam nic nie robisz w tym kierunku.”
  • „Mówisz mi, że nie można siedzieć przed ekranem przez cały dzień, ale ciągle wisisz na swoim telefonie komórkowym albo laptopie.”
  • „Zabraniasz mi źle mówić ludziach za ich plecami, ale sama ciągle plotkujesz z przyjaciółkami.”
  • „Zabraniasz mi pić alkohol, a sam codziennie pijesz.”
  • „Mówisz, że nie wolno pisać smsów podczas jazdy samochodem, ale sam tak robisz.”
  • „Zabraniasz mi krzyczeć, a sama na mnie wrzeszczysz.”
  • „Zabraniasz mi używać przekleństw, a sam przeklinasz, zwłaszcza gdy myślisz, że nie słyszę.”
  • „Mówisz, że nie powinienem niczego gubić, a sam gubisz różne rzeczy i nic sobie z tego nie robisz.”

 

 

 

 

 

Fragment pochodzi z książki Dr Shefali Tsabary – Przebudzona Rodzina

Dodaj komentarz