Włosi jako pierwsi na świecie wprowadzają obowiązkowe lekcje o zmianach klimatu

Włochy będą pierwszym krajem na wiecie, który wprowadzi do szkół zajęcia na temat klimatu i zrównoważonego rozwoju. Nowe przedmioty zaczną obowiązywać od nowego roku szkolnego. Obejmą one uczniów w wieku od 6 do 19 lat. Celem zajęć ma być nauka odpowiedzialności za planetę, oraz przygotowanie do ewentualnego kryzysu klimatycznego. Oceny z nowego przedmiotu będą wliczone do średniej.

O zmianach w programie nauczania poinformował włoski minister edukacji Lorenzo Fioramonto. Na lekcje o ekologii przewidziano 33 godziny w roku.

– Cały resort stara się, aby rozwój i kwestie klimatu stały się centralnym punktem modelu edukacyjnego. Chcemy, by nasi obywatele byli przygotowani na ewentualne skutki kryzysu – mówił Fioramonto w rozmowach z mediami.

Warto dodać, że wcześniej ten sam minister był krytykowany za zachęcanie młodzieży do opuszczania zajęć na rzecz protestów klimatycznych.

Zmiany obejmą także inne przedmioty szkolne. Minister zapowiedział, że lekcje geografii, matematyki czy fizyki uzupełnione zostaną o wiedzę dotyczącą klimatu i zrównoważonego rozwoju.

– Również te tradycyjne zajęcia powinny zostać odświeżone o aktualną wiedzę. Włoskie społeczeństwo będzie pierwszym na świecie, które otrzyma obowiązkowe wykształcenie w zakresie ekologii – komentuje w rozmowie z „New York Timesem”.

– Uczenie się na pamięć stolic i współrzędnych geograficznych? Zapomnijmy o tym. Już niedługo na geografii dzieci będą się uczyć o wpływie działalności człowieka na różne rejony naszej planety – dodaje.

Program nauczania ma być opracowany przez grupę ekspertów z Włoch, a także specjalistów z  tak zwanych “think-thanków” należących do największych światowych uczelni. Ma on być oparty na 17 celach zrównoważonego rozwoju ONZ. Uczniowie dowiedzą się między innymi jak żyć w bardziej zrównoważony sposób i jak walczyć z zanieczyszczeniem oceanów.

Coraz więcej proekologicznych zmian

W ubiegłym roku Włosi wprowadzili szereg zmian zmierzających w kierunku poprawy sytuacji ekologicznej. Turyści we włoskim Capri, którzy zostaną przyłapani z plastikowymi torebkami, sztućcami lub talerzykami, zostaną ukarani grzywną w wysokości 500 euro. Jeszcze wyższe kary spotkają sklepikarzy, którzy będą sprzedawać jednorazowe produkty z tworzyw sztucznych. Podobne przepisy funkcjonują miedzy innymi w Rimini czy Rawennie.

Źródło: New York Times

Dodaj komentarz