fbpx

Monika Kasiak najlepszym kierowcą MPK w Krakowie

W zajezdni autobusowej MPK w Płaszowie odbyła się 20. edycja konkursu na najlepszego kierowcę miejskich autobusów – „Bezpieczna jazda komunikacją miejską”. Wygrała Monika Kasiak, która najlepiej poradziła sobie z testem i zadaniami praktycznymi.
Slalom, parkowanie i znajomości przepisów

Wygrać nie było łatwo. Każdy z uczestników rywalizacji musiał najpierw rozwiązać test z przepisów ruchu drogowego, w którym nie zabrakło wielu podchwytliwych pytań. Cześć druga polegała na teście praktycznym.

Podczas każdego przejazdu kierowcy mieli za zadanie m.in. przejechać specjalnym slalomem wzdłuż wyznaczonego wąskiego toru. Potem musieli zatrzymać autobus jak najbliżej wyznaczonej linii. W kolejnym zadaniu musieli jechać z zasłoniętym prędkościomierzem 20 km/h przez wyznaczony odcinek. Ich zadaniem było także trafienie przymocowaną do autobusu lancą w plastikowe koło wiszące na wysięgniku. A to wszystko starali się zrobić szybko i płynnie. Sędziowie liczyli bowiem czas wykonania przejazdu.

— Trzeba było wielkiej precyzji. Do lusterka autobusu przyczepiona była specjalna lanca, którą trzeba było trafić w wyznaczone kółko, nie zatrzymując pojazdu. Przypomnę, że autobus to duży pojazd  – ponad 10 ton i 12 metrów długości — mówił Marek Gancarczyk z krakowskiego MPK.

„Trzeba kochać jeździć, to jest najważniejsze”

Najlepszym kierowcą została Monika Kasiak, która w MPK pracuje od roku.

— To ogromna przyjemność zostać najlepszym kierowcą. Dla laików to na pewno byłby trudne konkurencje, ale jak ktoś ma pasję i lubi jeździć to nie było takie trudne. Trzeba przede wszystkim kochać jeździć, to jest najważniejsze. W Krakowie, jak i w innych dużych miastach nie jest łatwo. Kierowca musi uważać na wszystko, musimy myśleć za innych, jesteśmy trochę psychicznie obciążeni. Wbrew pozorom mnie łatwiej jeździ się autobusem przegubowym. Może dlatego, że pięć lat jeździłam ciężarówką z naczepą — powiedziała Monika Kasiak w wywiadzie dla Rmf24.

Dodaj komentarz