fbpx

Gwiazda futbolu walczy o darmowe posiłki dla biednych dzieci

Marcus Rashford jest napastnikiem grającym w Manchester United oraz w reprezentacji Anglii. Piłkarz wyszedł z inicjatywą przedłużenia na czas wakacji programu darmowych posiłków dla dzieci z ubogich rodzin. W czerwcu tego roku Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson zgodził się na takie wsparcie, lecz później wycofał się z tej decyzji.

Według danych statystycznych, w Wielkiej Brytanii w głębokim ubóstwie żyje aż 4,5 miliona obywateli. Liczba ta wzrosła o 1,7 miliona w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Wśród tych rodzin, aż 2,4 miliona osób żyje w uporczywej biedzie, czyli takiej, która trwa przez dwa z trzech ostatnich lat.

Marcus Rashford rozpoczął w czerwcu kampanię mającą na celu zapewnienie wyżywienia dla brytyjskich dzieci podczas wakacji. Boris Johnson przychylił się do akcji, dzięki czemu 1,3 miliona dzieci otrzymało dostęp do voucherów na darmowe posiłki przez lato.

Wcześniej posiłki były zapewnione podczas wielkanocnej przerwy, kampania Rashforda przedłużyła finansowanie na okres lata. Premier zastrzegł jednak, że pomoc nie będzie kontynuowana. Członkowie kontrolowanego przez Partię Konserwatywną parlamentu podtrzymali tę decyzję. Odmienne postanowienia podjęły rządy Szkocji, Walii i Irlandii Północnej, które przedłużyły program darmowych posiłków.

Wstrzymanie posiłków dla najbiedniejszych dzieci spotkało się z silną krytyką. To jednak nie przekonało parlamentarzystów, którzy bronili swojej decyzji.

Pomogli przedsiębiorcy

„W jednej ze szkół w Mainsfield 75 proc. dzieci ma przydzielonego pracownika socjalnego, a 25 proc. rodziców to analfabeci. Ich majątek jest w centrum lokalnej przestępczości. Jedno dziecko mieszka w melinie narkomanów, drugie w burdelu. Te dzieci potrzebują naszej pomocy, a rozszerzenie programu darmowych posiłków do tych dzieci nie dociera” – napisał Ben Bradley w usuniętym później tweecie.

Pomoc dla najbiedniejszych wzięły na siebie lokalne przedsiębiorstwa, mimo strat poniesionych przez pandemię.

Właściciele i właścicielki kawiarni, restauracji i sklepów w całej Anglii, poparły kampanię Rashforda i rozczarowani decyzją rządu, zaoferowali darmowe posiłki dla dzieci, które korzystały wcześniej z programu rządowego.

Od prestiżowych drogich restauracji po drobne osiedlowe sklepiki, cała Anglia dołączyła do akcji charytatywnej. Konto twitterowe piłkarza stało się tablicą ogłoszeń dla lokali oferujących swoją pomoc w październikowej przerwie od zajęć.

– To przypomina mi w tych mrocznych czasach, że zdecydowana większość ludzi jest przemiła, pomocna i troskliwa i świat musi o tym pamiętać – twierdzi Fiona Crump, właścicielka Castle Beach Cafe w Falmouth, które oferuje darmowe lunche dla najuboższych dzieci.

– Widzę rodziny w potrzebie, widzę głodne dzieci – absolutnie nie miałam się nad czym zastanawiać przed dołączeniem do akcji, zebrałam się i zorganizowałam pomoc – mówiła Rebecca Horton z Taste Sandwich Bar w Liverpoolu. Dołączyła do kampanii Rashforda, ponieważ sama pochodzi z biednej dzielnicy i chciała pomóc swojej społeczności.

W internecie powstała także akcja, w ramach której ludzie zamieszczają w mediach społecznościowych zdjęcia pustych talerzy. Niektórzy obklejają papierowymi talerzami biura konserwatywnych parlamentarzystów.

– Nie mogę być bardziej dumny z tego, że jestem Brytyjczykiem – powiedział Rashford w oświadczeniu dla Newsnight w reakcji na postawę jego rodaków.

 

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz